piątek, 22 grudnia 2017

LIST 4 | SPALONE PIERNICZKI

     Jest 23 grudnia godzina 1:31. Przed chwilą przestałam krzątać się po domu, włączyłam radio, nałożyłam krem na twarz i wsunęłam się pod (tak wyczekiwaną) kołdrę. O tym liście myślałam już podczas mycia zębów i nawet wtedy, gdy rozładowała mi się szczoteczka, ja zastanawiałam się tylko nad kolejnymi słowami. Podłączyłam ją w końcu do ładowania? Nie pamiętam. Aj.