Czy parę listów na rok to nie za mało? Na utrzymanie relacji zdecydowanie, ale.. tu są jakieś relacje? Mam wrażenie, że przez internet to funkcjonuje kompletnie inaczej. Jestem tego pewna. Teoretyczna bliskość zamienia się w praktyczne przyzwyczajenie. Niby nie zawsze, niby są wyjątki. Czemu tym razem ja nie mogę nim być?