wtorek, 30 stycznia 2018

LIST 5 | (ROZ)POZNANIE

     Zawsze zanim wrócę z dawką kolejnych słów, to czytam sobie wcześniejsze listy. Przeżywam sytuacje na nowo i podziwiam moc emocji. W sumie gdyby nie one, to może nie przejmowałabym się tak żadną z rzeczy, o której pisałam. Zapewne nie powstałby też pierwszy list. Nie powstałby żaden.
     Bardzo lubię pisać zagadkowo. Właściwie mogłabym stawiać kropkę po każdym słowie, aby każdy mógł tworzyć swoją interpretację. Tak. Już. Mam.
Jeżeli chodzi o grę na emocjach, to jestem straszną hipokrytką. Lubię sprawiać, że ludzie myślą nad tym co powiedziałam, zastanawiają się, czy powinni coś zrobić. Nienawidzę jednak, kiedy to działa w drugą stronę i to ja siedzę godzinami cicho, patrząc zamyślona w ścianę. Nienawidzę.
     Prawda jest jednak taka, że zawsze sprawdza się tylko ten drugi scenariusz. Nie pamiętam, aby ktoś kiedyś rozważał dłużej moje słowa lub działania. W sumie już się przyzwyczaiłam. To źle?
Za  szybko przywiązuję się do ludzi, zbyt szybko zaczynam im ufać. Wystarczy, że ktoś przez parę godzin będzie miły i nie popełni żadnej gafy, a w mojej głowie już tworzy się "obraz idealny". Z tą osobą nigdy nie będzie problemów, pewnie zostaniecie przyjaciółmi, jest taka zabawna i cię zrozumie - mówi mój mózg malując kolorowy obrazek. Potem jednak coś musi się wydarzyć i czar pryska. Przez pewien czas mózg jeszcze walczy, no bo kurcze nie po to tak dopracowywał ten idealny, kolorowy obrazek. Fakty i czyny biorą jednak górę i po czasie (z moich magicznych obliczeń około 2-3 tygodnie) cała sytuacja robi się irracjonalna, a ja dostrzegam wady tej "idealnej postaci". Boże. Jestem taka dziwna.
     Nie wiem o co dokładnie chodzi mi w tym liście. Jestem po prostu własnie na tym końcowym etapie pt. "Sherlock Holmes aktywacja - 10 wad znalezione". Siedzę, piszę i się śmieję, bo dokładnie pamiętam, jak jakiś miesiąc temu (?) biłam się w pierś z pytaniem "co poszło nie tak?!" i "kiedy w końcu nauczę się obchodzić z ludźmi?!"

Dziś chyba pierwszy raz na poważnie,
Love,
xM

adres zwrotny:
Raya@onet.eu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz